Sprawa stoi w miejscu
Mijają kolejne miesiące, a w sprawie niewiele się dzieje. Nie wiesz, na jakim jest etapie, kontakt jest utrudniony, a odpowiedzi są ogólnikowe. Postępowania odszkodowawcze potrafią trwać zwykle od kilkunastu miesięcy do nawet kilku lat - ale różnica między sprawą prowadzoną aktywnie a taką, która utknęła, bywa zasadnicza. Świeże spojrzenie pozwala ustalić, czy to naturalny bieg sprawy, czy realny przestój.
Pierwsza propozycja przyjęta zbyt szybko
Ubezpieczyciele z naszego doświadczenia często zaniżają wypłaty - bywa, że przyznana kwota jest istotnie niższa od pełnej wartości roszczenia. Jeśli dotychczasowa kancelaria namawia Cię do szybkiej ugody albo akceptacji pierwszej propozycji, warto bezpłatnie sprawdzić, czy nie zostawiasz na stole pieniędzy, które realnie Ci się należą. Zależnie od sprawy bywa, że można dochodzić dalszych świadczeń.
Czujesz, że nie wszystko zostało policzone
Roszczenie to zwykle znacznie więcej niż samo zadośćuczynienie. To również koszty leczenia i rehabilitacji, utracone dochody, koszty opieki, a w cięższych przypadkach renta. Z naszego doświadczenia część tych elementów bywa pomijana lub zaniżana. Analizujemy, co już uzyskano i czego ewentualnie nie ujęto - tak, by nic ważnego nie zostało pominięte.
Brak zaufania do prowadzącego
To Ty decydujesz, kto reprezentuje Twoje interesy. Jeśli straciłeś zaufanie do dotychczasowego pełnomocnika, czujesz się pomijany albo nie rozumiesz podejmowanych decyzji, masz pełne prawo to zmienić. Zmiana kancelarii w trakcie sprawy jest dopuszczalna - ważne tylko, żeby przeprowadzić ją rozważnie, z uwzględnieniem terminów i etapu postępowania.